sobota, 26 grudnia 2009

Dziękuję

Zaraz zacznie się ten Nowy...
A ja nic nie postanawiam, nic sobie nie obiecuję - żadnego: schudnę, nauczę się, zadbam, zmienię, poprawię...

Żadnych wymagań.
Żadnego stawiania sobie poprzeczki ponad głową.
Po co fundować sobie frustrację na własne życzenie?

Za to zrobię coś innego.
Coś odwrotnego i jednocześnie prostego. Coś, co mnie olśniło.

Podziękuję.

Za to, co minęło - za to, co za mną.
Za ten pracowity, cudowny, pełen znaczeń i zmian Rok.

Wyrażę wdzięczność za dom, pracę, miłość, przyjaźń. Podziękuję za zdarzenia, trudności, łatwości, zabawę, zmęczenie, wzruszenia - za wszystko, co mnie spotkało w mijającym czasie. Podziękuję synkowi, córce, ukochanemu, rodzinie, przyjaciółkom, znajomym...
Ucałuję malutką Córeczkę, która w tym roku zjawiła się w naszej rodzinie i tak pięknie, spokojnie, radośnie zajęła w niej miejsce.

Podziękuję SOBIE za uważność, troskę, wstawanie w nocy, karmienie, tulenie, czytanie, tłumaczenie, bycie w ciągłej gotowości do dawania...

Pokłonię się.
Odwrócę się i z wdzięcznością popatrzę na moje życie.

I wzbogacona o nią, bo jest naprawdę życiodajna, wejdę w Nowe...

Światła Wam życzę w Nowym!

poniedziałek, 21 grudnia 2009

Azyl i basta!

Przedświąteczna bieganina - pierniczki, choinka, prezenty, sprzątanie, ustalanie, planowanie, pakowanie (góry czekają :-)

Uff...

Gdzie by tu się skryć, żeby odsapnąć?

Zawsze chciałam mieć "swoje" knajpki i kawiarnie - takie miejsca, gdzie jestem rozpoznawana, gdzie obsługa wie, co lubię, gdzie mam swój stolik, kąt, potrawę. Gdzie mogę spokojnie zjeść obiad, poczytać gazetę, a dzieci nikomu nie wadzą.

No i w tej chwili mam dwa takie miejsca.
Oba włoskie, oba bezpretensjonalne, oba ciepłe, oba sympatyczne i nie rujnujące kieszeni.
Na dwóch brzegach Wisły :-)
Zapraszam :-)
Może znajdziecie w nich chwilkę spokoju w przedświątecznej bieganinie.
Czego Wam i sobie życzę!

Pasta i Basta!
Nasze ulubione miejsce rodzinnych obiadów.
Ciepłe i sympatyczne. Właściciele zawsze starają się wyjść nam na przeciw - a to przestawią stolik, a to dostawią krzesło na nasze bambetle. Są przemili, a jednocześnie nienachalni.
Genialne kluski z łososiem, wspaniała tarta czekoladowa z migdałami, dobre wina i herbaty. Przemiła obsługa, bardzo przyjazne ceny.
Dla dzieci zabawki, kredki. Można zamawiać pół porcji, jest też menu dziecięce. (ale polecam coś z karty na pół właśnie). Antek dostaje zawsze danie spoza karty - czyli makaron z masłem i parmezanem:-)
Jest krzesełko do karmienia, nie ma przewijaka.
Ceny od 17 do 30 zł. Bardzo korzystne zestawy obiadowe w ciągu tygodnia.
Pasta i Basta, ul. Odolańska 5, Warszawa

Pasta Cafe
Knajpka na warszawskim Grochowie, a właściwie Kamionku, na tyłach Urzędu Dzielnicy, przy SWPS. Fajne, podkręcone, ładnie zaaranżowane miejsce z klimatem.
Szczególnie polecam tam wizytę latem, bo mają wielki, cudny ogródek. Można tam siedzieć godzinami.
Dla dzieci zabawki - zjeżdżalnia, bujaki i mnóstwo miejsca do biegania.
Pyszne makarony, świetne dania dnia, ale ciasta już takie sobie. Poza tym kanapki, pizza, kawa, wino. Ceny do 30 zł za danie, kawa 8 zł.
Nie ma przewijaka, są krzesełka do karmienia.
PastaCafe, ul. Kamionkowska 48, Warszawa

A Wy?
Macie "swoje" miejsca?

czwartek, 17 grudnia 2009

Coś pięknego :-) - prezentów ciąg dalszy


















Cudne, pastelowe, dziewczynkowe ilustracje Anny Sobocińskiej.
Nie mogę przestać ich podziwiać.
Mogą zawisnąć w pokoju dziecięcym, sypialni, pracowni.
Można się od nich uzależnić :-)

Ilustracje do kupienia TU lub TU.
Blog autorki TU.

sobota, 12 grudnia 2009

Prezenty, prezenty, prezenty

Co kupić dziecku, które ma już wszystko?
Jak wybrnąć z listu do św. Mikołaja, który wygląda, jak lista reklam w MiniMini ;-)?
Z czego ucieszy się tata, brat, mama, szwagierka?
Czy przyjaciółka ma tę płytę, bo pamiętam, że o niej mówiła?
A ukochany? Co sprawi mu przyjemność? Książka, płyta, stylowy gadżet?
I dlaczego wzrok przyciągają rzeczy, które podobają się MNIE, a niekoniecznie osobie obdarowanej?

Pytania, jak co roku...
Ważenie rzeczy w ręce.
Dotykanie, gładzenie, oglądanie ze wszystkich stron.
Sprawdzanie ceny.
Jednak nie, ale po chwili powrót do sklepu.
Czy będzie się podobać?
Paczuszka ląduje w torbie.
Chcę się dzielić swoją wdzięcznością i dlatego kupuję prezent.
Lubię je dawać.
Lubię je dostawać.

Moje osobiste typy prezentowe w tym roku to:

- skandynawskie kubeczki bez uszek duńskiej marki GreenGate.
Niby niewygodne, a jednak tak :-) Poranna kawa ogrzewa ręce.
Do kupienia w Fiorello i WonderHome.

- oraz książki Mariusza Szczygła - człowieka o wielkiej kulturze, wrażliwości, takcie, no i oczywiście doskonałym piórze.



środa, 9 grudnia 2009

Nie tylko dzieciaki

Zobaczcie to! Koniecznie!
Bo powstał owoc pasji, chęci i wiary we własne siły.

Była sobie raz pewna dziewczyna - z wyczuciem piękna i jego potrzebą :-). Dziewczyna, taka, jak wiele z nas - żona, mama...
"Siedząc" z dwoma córeczkami w domu, zaczęła prowadzić bloga, a nawet dwa.
Jeden poprowadzi nas przez cudne wnętrza i olśniewające przedmioty.
Drugi pokaże, jak piękne może być dzieciństwo.
Nasza bohaterka, w zaciszu swojego domu, z pasją i zaangażowaniem prowadziła swoje blogi.

Ale było jej mało :-)
I tak z pasji powstał sklep. Możecie w nim kupić skandynawską ceramikę, tkaniny, ozdoby.

Jednak pędzącej maszyny rozwoju nie da się zatrzymać.
Po jakimś czasie do blogów i sklepu dołączyła GAZETA!
Cudna, piękna, wysmakowana, inspirująca, radosna, na światowym poziomie.
Mnie zachęciła do robienia jeszcze większej ilości zdjęć moim dzieciom :-)

Polecam Wam tę "chwilę zapomnienia" z gazetą "Nie tylko dzieciaki" i blogami naszej bohaterki. Można się w nich się zatopić na długie godziny :-)
A nasza bohaterka - Agnieszka Kwiatkowska - szykuje już kolejne odsłony swojej pasji, o czym niebawem Was poinformujemy :-)