niedziela, 2 maja 2010

Grochów

Moja dzielnica.
Lubię ją coraz bardziej i bardziej.
Doceniam jej urok i smaczki.
Moje sklepiki, bazarki, knajpki, świetne przedszkole Antka, skwerki, parki i place zabaw.
Moją ekologiczną panią z bazarku na Wiatraku, która ma wszystko lepsze i tańsze :-)
Nasz bloczek, który, wzorem innych, poddał się termomodernizacji i jest jasny i ciepły.
Zieleń Grochowa, stare drzewa i kasztan na naszym podwórku.
To, że nasz kawałek dzielnicy, zbudowany na początku lat 50., jest bardzo sensownym założeniem architektonicznym - szerokie chodniki, wąskie uliczki, bloki w pewnym oddaleniu od siebie, wewnątrz skwerki, placyki, ławeczki, w podcieniach sklepy. Wszystko na ludzką skalę.

Grochów się odnawia, pięknieje, a jednocześnie jest w nim prawda i spokój.

Lubię Grochów.
Zapraszam Was na spacer po Grochowie.


Moje odnowione osiedle


Zmodernizowany skwerek przy ulicy Paca


Skrzyżowanie Chłopickiego i Boremlowskiej


Grochowska w deszczu


Park Skaryszewski "nowy" przy ulicy Kinowej


Pociągi z kładki przy Chłopickiego


Plac zabaw w parku Polińskiego


wieś czy miasto? Grochów :-)



5 komentarze:

  1. Widzę, że odwiedziłyście naszą okolicę ;-) czyli ul. Chłopickiego!

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu,to moja stała trasa spacerów z Zosią i trasa biegania :-)
    Wypatruję Cię z Julką zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. ja niestety teraz w tygodniu to spacery dopiero po 17 ;-( czyli po pracy.... może sie kiedyś umówimy? Popołudniu często chodzimy do parku przy Kwatery Głównej.

    OdpowiedzUsuń
  4. To najlepsza oferta, jaką widziałam ;-) Najpierw lekkie wprowadzenie w klimat dzielnicy, a następnie mieszkanko. Pośrednicy nieruchomości powinni się od Ciebie uczyć!
    I nawet na kredyt można szybko trafić!
    Fajne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  5. to przypadek :-)
    kiedy pisałam posta o Grochowie nie mieliśmy jeszcze pomysłu na wyprowadzkę :-)
    ale wszystko zdarzyło się w "setną sekundę", okazja i decyzja...
    i taka mała propaganda grochowska powstała ;-)

    OdpowiedzUsuń