sobota, 31 grudnia 2011

Pytanie na koniec roku

Najważniejsze...
- jak mogłam tak długo żyć nie znając Jaromira Nohavicy???

Opętało mnie :-)
Mogę w nieskończoność słuchać "Zatimco se koupes", "Divoci kone", "Ostavian pia", "Babylon", "O Jakubovi"...

I Wam w Nowym Roku życzę olśnień, odkryć i zachłyśnięć!
Książkami, muzyką, podróżami, ludźmi, uczuciami...

A na dobry humor posłuchajcie Nohavicy i "hiphopowej particki" Pio Squad :-)
Happy New Year!!!


3 komentarze:

  1. Witaj,
    Może spodoba Ci się ta piosenka o Sarajewie:
    http://www.youtube.com/watch?v=3N1Ko8SDZlc
    Zachęcam do odwiedzenia tego miasta :)
    Pozdrawiam,
    Ania

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  2. Piosenkę znam, miasto też :-) Spędziłam tam magiczne chwile.
    Zresztą cała Bośnia zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
    W Sarajewie, Mostarze, na górskich bezdrożach, w przydrożnych knajpach, w pełnych chaosu miasteczkach rzucony na mnie "czar Bałkanów" tylko się utwierdzał. Czasem trudno tam wytrzymać, ale jak się wraca do siebie, to się tęskni :-)

    OdpowiedzUsuń na zawsze
  3. Podpisujemy się pod powyższym komentarzem! Sarajewo i Kiedy kitę odwalę to ulubione piosenki mojego męża (i moje). Nohavica śpiewa te piosenki po polsku, aczkolwiek w czeskim wykonaniu są naszym zdaniem lepsze. Pozdrawiamy gorąco!
    Olga A-K

    OdpowiedzUsuń na zawsze