- jak mogłam tak długo żyć nie znając Jaromira Nohavicy???
Opętało mnie :-)
Mogę w nieskończoność słuchać "Zatimco se koupes", "Divoci kone", "Ostavian pia", "Babylon", "O Jakubovi"...
I Wam w Nowym Roku życzę olśnień, odkryć i zachłyśnięć!
Książkami, muzyką, podróżami, ludźmi, uczuciami...
A na dobry humor posłuchajcie Nohavicy i "hiphopowej particki" Pio Squad :-)
Happy New Year!!!
Witaj,
OdpowiedzUsuń na zawszeMoże spodoba Ci się ta piosenka o Sarajewie:
http://www.youtube.com/watch?v=3N1Ko8SDZlc
Zachęcam do odwiedzenia tego miasta :)
Pozdrawiam,
Ania
Piosenkę znam, miasto też :-) Spędziłam tam magiczne chwile.
OdpowiedzUsuń na zawszeZresztą cała Bośnia zrobiła na mnie ogromne wrażenie.
W Sarajewie, Mostarze, na górskich bezdrożach, w przydrożnych knajpach, w pełnych chaosu miasteczkach rzucony na mnie "czar Bałkanów" tylko się utwierdzał. Czasem trudno tam wytrzymać, ale jak się wraca do siebie, to się tęskni :-)
Podpisujemy się pod powyższym komentarzem! Sarajewo i Kiedy kitę odwalę to ulubione piosenki mojego męża (i moje). Nohavica śpiewa te piosenki po polsku, aczkolwiek w czeskim wykonaniu są naszym zdaniem lepsze. Pozdrawiamy gorąco!
OdpowiedzUsuń na zawszeOlga A-K