niedziela, 26 lutego 2012

Przemijanie, umieranie...


Przyczynek do statystyki
Wisława Szymborska

 Na stu ludzi
wiedzących wszystko lepiej
- pięćdziesięciu dwóch,

niepewnych każdego kroku
- prawie cała reszta,

gotowych pomóc,
o ile nie potrwa to długo
- aż czterdziestu dziewięciu,

dobrych zawsze,
bo nie potrafią inaczej
- czterech, no może pięciu

skłonnych do podziwu bez zawiści
- osiemnastu,

żyjących w stałej trwodze
przed kimś albo czymś
- siedemdziesięciu siedmiu,

uzdolnionych do szczęścia
- dwudziestu kilku najwyżej,

niegroźnych pojedynczo,
dziczejących w tłumie
- ponad połowa na pewno,

okrutnych,
kiedy zmuszą ich okoliczności

- tego lepiej nie wiedzieć
nawet w przybliżeniu,

mądrych po szkodzie
- nie wielu więcej
niż mądrych przed szkodą,

niczego nie biorących z życia oprócz rzeczy
-  czterdziestu,

chociaż chciałabym się mylić,
skulonych, obolałych

i bez latarki w ciemności
- osiemdziesięciu trzech

prędzej czy później,
godnych współczucia
- dziewięćdziesięciu dziewięciu,

śmiertelnych
- stu na stu.
Liczba, która jak dotąd nie ulega zmianie.


z tomu "Chwila"

środa, 8 lutego 2012

Nauka pisania

"Dla mamy i taty, 2012
koham was
Antek"

"Tak sobie cichutko mówiłem każda literkę i udało mi się wszystko napisać."
Dumny pierwszoklasista :-)

Wymietolona kartka z krzywym sercem przyniesiona dziś ze szkoły.
Wyciągnięta razem z rysunkiem przedstawiającym jakieś kosmiczne starcie, dyplomem za znajomość literek "ż" i "rz", niezjedzonym śniadaniem, strojem od wf-u do prania...

Nasza lodówka od zawsze czekała na tę kartkę.
A ja wiedziałam, że kiedyś zobaczę te kulfony :)